Jak najwygodniej posługiwać się CFS...
Copyright (C) 1997 by Krzysztof G. Baranowski (KGB@rubikon.net.pl)
Ponieważ ciągłe używanie komend "cattach","cdetach" i przechodzenie pomiędzy wieloma odległymi od siebie katalogami może być na dłuższą metę męczące i może zniechęcić użytkownika od używania CFS, postanowiłem napisać ten dodatek, w którym przedstawię naprawdę bardzo proste porady, dzięki którym będzie można zhumanizować pracę z CFS.
A zatem zacznijmy od początku. Najwygodniej jest utworzyć w domowym katalogu użytkownika ukryty katalog, w którym będziemy trzymać wszystkie zakodowane pliki. Wiąże się to jednak z ryzykiem. Bo jeżeli ktoś pozna nasze hasło dostępu to będzie mógł swobodnie manipulować naszymi plikami.
Z drugiej strony posiadanie wielu katalogów może przyprawić użytkownika o ból głowy, gdyż będzie on musiał zapamiętać ogromną ilość haseł. A minimalna długość hasła dostępu do każdego katalogu wynosi 16 (szesnaście) znaków. ;-)
Pozostańmy więc przy jednym katalogu. Zatem piszemy:
/home/kris$ cmkdir .xfiles
Zakładam, że użytkownik ma login: kris, a jego katalog domowy to /home/kris i używa bash'a jako domyślnego shella. Następnie CFS poprosi nas o hasło, które musi składać się przynajmniej z 16 znaków. Po weryfikacji hasła nasz tajny katalog ".xfiles" zostanie utworzony:
Następnie dopiszmy dwa aliasy do pliku ".bashrc":
alias dekoduj='cattach /home/kris/.xfiles tajne' alias koduj='cdetach tajne'
W tym przypadku katalog, w którym będziemy mogli przeglądać odkodowane pliki
posiada nazwę "tajne", a jego scieżka dostępu to: /securefs/tajne.
Oczywiście nazwę możemy sobie wybrać dowolną. :-)
Następnie w naszym domowym katalogu utwórzmy dołączenie symboliczne do
katalogu /securefs/tajne za pomocą komendy:
/home/kris$ ln -s /securefs/tajne tajne
Wybór nazwy dołączenia także zależy od użytkownika. I to wszystko. Od tej pory używanie CFS staje się dziecinnie proste.
Jeśli chcemy dostać się do naszego zakodowanego katalogu wpisujemy:
/home/kris$ dekoduj
i podajemy hasło. Komenda "cd tajne" od razu przenosi nas tam gdzie trzeba, gdzie możemy buszować sobie do woli :-), a "cd .." przenosi nas z powrotem do katalogu domowego. Proste i praktyczne. Po zakończeniu pracy wpisujemy:
/home/kris$ koduj
I już nikt nie odczyta naszych danych, włącznie z nami, chyba że użyjemy jeszcze raz komendy "dekoduj".
Na koniec mała uwaga. Kopiowanie, przenoszenie plików, przechodzenie do katalogów będących pod kontrolą CFS może być trochę opóźnione. Związane jest to z enkrypcją/dekrypcją dokonywaną w czasie rzeczywistym. No to bawcie się dobrze.